May 2013
2 tags
2 tags
No to biegamy. I rower też napompowany. Teraz tylko słonko niech zapodaje. 3-miesięczna zabawa w ‘Jak pozbyć się ciąży spożywczej do ślubu’…
April 2013
No dobra, słowo się rzekło… dziś na tapecie Breakfast Club i coś jeszcze a’la 80’s (hoping for When Harry met Sally)… w końcu to bardzo dobry początek bardzo długiego wolnego tygodnia ;)
3 tags
1 tag
Kupiłam dzisiaj tyle kwiecistych ‘froczków’ w lumpie (kocham praskie lumpy, szczególnie jeden taki), że teraz jedynym odpowiednim podkładem muzycznym jest She & Him albo od razu Mamas & Papas…
3 tags
So it finally happened...
…back to becoming the perfect housewife. Shall I start with doing the dishes, cleaning the windows (finally!) or preparing a fancy dinner from a recipe found on pinterest?
Tbh, would prefer to pump my bike or embroider.
Oh goodness gracious, I will now embroider and bead like there’s no fucking tomorrow.
2 tags
My heroine, my cocaine
My plum wine
My MDMA, I’m hopped up on it
It...
– Justin tuned in.
March 2013
2 tags
3 tags
3 tags
4 tags
Plenery | Robimy to w Warszawie →
Zatem oby do wiosny.